TripAdvisor
TripAdvisor
Book your best trip, every trip
TripAdvisor Traveler Rating
4.5 of 5 stars
Based on 95 traveler reviews
TripAdvisor Ranking #242 of 1103 places to eat in Krakow
Most Recent Traveler Reviews
  • Nov 6, 2015: “Nice food”
  • Oct 15, 2015: “Miniammm”
  • Sep 16, 2015: “not only sushi”
  • Sep 1, 2015: “Wonderful food”
  • Jul 30, 2015: “Authentic sushi”
© 2015 TripAdvisor LLC

Jeśli spytać przebywającego dłużej poza swą ojczyzną Japończyka, czego brakuje mu w obcym kraju, z dużą dozą prawdopodobieństwa wspomni o ramen. To potrawa-legenda, której poświęcono film fabularny, zbudowano jej skansen  i muzeum. Japońskie gazety i stacje telewizyjne prowadzą własne rankingi ramenya – barów serwujących to niezwykłe danie.

Japończycy klasyfikują ramen jako potrawę makaronową; nam kojarzy się on raczej z zupą pełną pysznych dodatków i – oczywiście – makaronu. Porcje ramen, jak  przystało na klasyczny „eintopf” występują w postaci dużej i… bardzo dużej, tzw. jumbo ramen. Nie od rzeczy będzie tu wspomnieć, że ramen jest jedną z najtańszych, a równocześnie najbardziej sycących ofert japońskiej gastronomii, o czym wiedzą ubożsi turyści i studenci.

Odmian ramen jest chyba tyle, ile specjalizujących się w nim lokali. Zasadniczo potrawa składa się z 3 komponentów: rosołu, makaronu i „wkładki” mięsno-warzywnej. Bulion ramen odbiega smakiem od klasycznych japońskich zup, choć spotyka się wersje na bazie zupy miso. Jednak ten typowy wywar ramen to klarowny rosół, gotowany długo na mięsie wieprzowym i/lub kurczaku, często z dodatkiem prażonych krewetek i ryb. Jeśli dodamy do tego przyprawy w postaci czosnku, imbiru, cebuli  dymki i sosu sojowego, otrzymamy naprawdę bogatą kompozycję smaków.

Wprawdzie w sklepach dostępne są wersje instant z suszonym makaronem (właśnie w Japonii 50 lat temu wymyślono „chińskie zupki”), to każdy szanujący się bar produkuje makaron według własnego, okrytego tajemnicą przepisu. W efekcie powstaje długi, niezbyt gruby, żółtawo-biały makaron pszeniczny z dodatkiem jaj. Modyfikacje dopuszczają zastępcze użycie makaronu soba lub udon, ale makaron pszeniczny to klasyka.

O dodatkach można pisać wiele. Najpopularniejsza jest pieczona lub smażona wieprzowina, ale amatorzy kurczaka lub owoców morza także nie będą rozczarowani. Obok wyżej wymienionych, prawie zawsze napotkamy w zupie jajko ugotowane na półtwardo, kapustę pekińską lub szpinak, nitki pora lub dymki, często także pędy bambusa, kiełki sojowe, czy mięsne pierożki gyoza. Amatorów mocniejszych wrażeń smakowych zainteresuje wersja layu ramen, z dodatkiem oleju chili i ostrej papryki, ciekawa jest też dość słona odmiana shoyu ramen z podwójną porcją sosu sojowego. 

Jak wiele ulubionych przez Japończyków potraw, także ramen nie może pochwalić się czysto japońskim rodowodem. Makaron z rosołem i „wkładką” to od setek lat jedna z popularnych potraw chińskiej ulicy, gdzie znana jest jako Tang Mien. Również w Korei i Wietnamie znane są liczne odmiany zup makaronowych z mięsem i warzywami, można więc założyć, że pierwowzór ramen wywodzi się z któregoś z tych krajów.

Być może świadomość obcej proweniencji zupy sprawia, że jest ona w Japonii spożywana jakby inaczej. Japończycy, zazwyczaj w skupieniu celebrujący posiłki, w barach ramen zachowują się bardzo swobodnie. Odgłosy wciągania makaronu i głośnego picia rosołu, głośne rozmowy, śmiechy kojarzą się raczej z chińską prowincją. Do ramen podaje się dużą drewnianą łyżkę do „nagarniania” składników w misce, jednak do bezpośredniej konsumpcji służą pałeczki. Po spożyciu makaronu i „wkładki” pozostały bulion wypija się z miski jak herbatę.

Paweł Albrzykowski